News O kreskach O klubie Kadra Liga Statystyki Pary SDI Inne Baza TLK Archiwum Download Linki

 

 

 

Pełna Nazwa Klubu: Toruńskie Stowarzyszenie Kreskowe WALENIE 

Data założenia: Październik 2001

Założyciel klubu: Zbotchislav Sylvanoff

Menadżer klubu: Peter Czene

Zastępca menadżera: Mario Kassini

Kontakt z klubem: 

    -  Czene tel. 608625214

    -  Kassini tel. 508173259

    -  e-mail:    dmanix@poczta.onet.pl lub mmanski@wp.pl 

 Największe osiągnięcia klubu:

LIGA:

- II miejsce (zima 01/02)

- III miejsce (wiosna 2002)

- III miejsce (wiosna 2004)

- II miejsce (zima 04/05)

- I miejsce (zima 05/06)

- I miejsce (wiosna 2006)

- I miejsce (zima 06/07)

SDI/IMT:

- II miejsce: M.Kassini (II SDI)

- V miejsce: L.van Praag (III SDI)

- IV miejsce: M.Ulatsson (IV SDI)

- III miejsce: M.Kassini (V SDI)

- I miejsce: M.Kassini (VI SDI)

- IV miejsce: M.Kassini (VII SDI)

- I miejsce: M. Kassini (VIII SDI)

- II miejsce: M. Kassini (IX SDI)

- III miejsce: P. Czene (IX SDI)

- III miejsce: M. Kassini (X SDI)

- IV miejsce: M. Kassini (IMT - sezon zima 05/06)

- III miejsce: M. Kassini (IMT - sezon zima 06/07)

- IV miejsce: M. Kassini (IMT - wiosna 2007)

PARY:

- IV miejsce: M.Kassini - P.Czene (zima 01/02)                   

- IV miejsce: M.Holub - T.Uchylak (wiosna 2002)

- III miejsce: M.Ulatsson - L.van Praag (zima 02/03) 

- V miejsce: M.Kassini - P.Czene (zima 02/03)

- I miejsce: M.Kassini - P.Czene (wiosna 2003)

- I miejsce: M.Kassini - P.Czene (zima 03/04)

- II miejsce: A.Roddick - M.Holub (zima 03/04)

- III miejsce: Pecet - M.Goobe (zima 04/05)

- IV miejsce: M.Kassini - P.Czene (zima 04/05)

- I miejsce: M.Kassini - P.Czene (wiosna 2005)

- I miejsce: M.Kassini - P.Czene (zima 05/06)

- I miejsce: M.Kassini - P.Czene (wiosna 2006)

- II miejsce: M.Kassini - P.Czene (zima 06/07)

- I miejsce: M.Kassini - P.Czene (wiosna 2007)

TORUŃ GP:

- IV miejsce: M.Kassini (I edycja TGP)                   

- V miejsce: P. Czene (I edycja TGP)

- II miejsce: M. Kassini (II edycja TGP)

- III miejsce: P. Czene (II edycja TGP)

 

HISTORIA KLUBU

I. PIERWSZE KROKI. PIERWSZY SEZON - ZIMA 2001/02

Klub TSK Walenie powstał z inicjatywy Zbotchislava Sylvanoffa, wychowanka Fossokarny, który od początku swojej kreskowej kariery marzył o stworzeniu własnej drużyny, która walczyłaby jak równy z równym z bardziej utytułowanymi ekipami Vildpiggarny i Fossokarny. Po wielu wysiłkach udało mu się znaleźć garstkę młodych zapaleńców z IV toruńskiego LO, chcących reprezentować barwy Walenii. Niedługo potem powstała następna drużyna, pod nazwą Eastogarna, złożona z gwiazd już dwóch istniejących zespołów, co dało początek Toruńskiej Lidze Kreskowej. Przed sezonem zawodnicy Walenii nie mieli zbyt wielu okazji do pokazania się. Jedną z nich był II turniej SDI, w którym wystartowali Sylvanoff, Kassini i Czene. Do finału udało się awansować tylko Kassini'emu, który zajął ostatecznie II miejsce, tym samym zdobywając pierwszy historyczny medal dla klubu. Przystępując do pierwszego meczu ligowego podbudowani tym wspaniałym wynikiem, Walenie nie były jednak wymieniane w gronie faworytów ligi i z góry skazywano ich na pożarcie. Beniaminek okazał się jednak czarnym koniem rozgrywek. Zwycięstwo na inaugurację 5:3 z Vildpiggarną podbudowało morale zespołu. W następnym meczu dzielnie walczyli z faworytem rozgrywek - Eastogarną, doznając niewielkiej porażki, przez co świat kreskowy zrozumiał, że mają możliwości nawet na zdobycie tytułu mistrzowskiego. Po kolejnym zdecydowanym zwycięstwie z Fossokarną, w którym zadebiutował nowy lider Lionel van Praag, zespół ogarnęła przykra wiadomość o tym, że menadżer Sylvanoff z powodów osobistych rezygnuje z zajmowanej posady i na pewien czas rozstaje się z kreskami, a może nawet kończy karierę. Dołączając do tego wiele innych czynników, Walenie doznały kompromitującej porażki z Eastogarną i zdobycie II miejsca w lidze stanęło pod dużym znakiem zapytania. Po Sylvanoff'ie menadżerem Walenii został Peter Czene. W międzyczasie do zespołu dołączył wielki talent i nadzieja klubu, Michal Holub. Po wymęczonej wygranej z Fossokarną Walenie mogły świętować srebro w TLK i do ostatniego meczu przystąpiły na luzie, w którym Holub po nieudanym debiucie z Eastogarną, walnie przyczynił się do spokojnego zwycięstwa nad Vildpiggarną z Tony'm Soprano, największym talentem toruńskiego kresiarstwa, na czele. Podczas sezonu klub mógł się także cieszyć z IV miejsca w rozgrywkach parowych pary Kassini-Czene, która spaliła się psychicznie po udanym początku i zaprzepaściła wielką szanse na co najmniej brązowy medal. Innym sukcesem było zajęcie przez van Praaga V miejsca w III SDI, gdzie Czene i Kassini spisali się trochę gorzej przemęczeni po Studniówce plasując się  kolejno na XII i XIII pozycji. 

    Statystyki ligowe:

 Msc Zawodnik  M B P+Bn śr. bieg. KSM
3.  L. van Praag 4 160 321 2,006 8,03
5.  M. Ulatsson 6 238 472 1,983 7,93
8.  M. Kassini 6 238 440 1,849 7,39
14.  P. Czene 6 237 388 1,637 6,55
19.  M. Choi 4 154 247 1,604 6,42
25.  Z. Sylvanoff 4 101 132 1,307 5,23
27.  P. Ulatsson 6 232 265 1,142 4,57
ns  M. Holub 2 79 141 1,785 7,14

 

II. KOLEJNE SUKCESY - SEZON WIOSNA 2002

Po rozszerzeniu ligi do 6 drużyn i zamiarach utworzenia w kolejnym sezonie drugiej ligi, dwie ostatnie drużyny w tym sezonie miały spaść do niższej klasy rozgrywkowej. Po odejściu do Vakevatarny jednego z liderów, Lionela van Praaga, Walenie zostały osłabione, jednak pewni siebie nie przejęły się tym zbytnio i postawiły sobie za cel osiągnięcie co najmniej III miejsca. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Po zlekceważeniu przeciwnika i absencji braci Ulatsson'ów, Walenie doznały najbardziej dotkliwej porażki w historii klubu, ulegając bez walki Vildpiggarnie 0:8. Również dwa kolejne przegrane minimalnie mecze z Bedrageri i Eastogarną, przyczyniły się do tego, że Walenie znalazły się na ostatniej pozycji w tabeli, świadomi trudnej walki o utrzymanie się w lidze. W tak dramatycznej sytuacji menadżer postanowił wprowadzić zmiany, zwiększono intensywność treningów, jak również bardziej zmobilizowano zawodników. Nastąpił przełom i w meczu, w którym według przewidywań wielu fachowców podopieczni Czene'go mieli doznać kolejnej, druzgocącej porażki z liderem rozgrywek - Vakevatarną, Walenie obudziły się i wygrały 5:3, co było największą sensacją w dotychczasowym sezonie. Zawodników podbudował powrót do zespołu założyciela klubu, a częste treningi i nowy sprzęt zaowocował dwoma zwycięstwami z Legendarną. W pierwszym z tych meczów Kassini wywalczył KSM 10,97!, co było nowym rekordem TLK. Ta passa zwycięstw, jak również skandal w Eastogarnie związany z Yoshiharu Kubo, który zakończył się weryfikacją wszystkich meczów drużyny Jonssona, przyczyniło się do tego, że Walenie znalazły się na III miejscu z wielką szansą powalczenia z Vakevatarną o II pozycję w lidze. W międzyczasie odbyły się eliminacje do IV finału o Stare Drzwi do Instytutu, w którym kilku Waleniom zabrakło szczęścia, zwłaszcza Peter'owi Czene i awans wywalczyli tylko Michal Holub i Mark Ulatsson. W finale ten pierwszy rozpoczął bardzo dobrze jednak słabsza końcówka przyczyniła się do zajęcia dopiero VII miejsca, ale za to Ulatsson z biegu na bieg się rozkręcał i zajął IV pozycję nie wiele tracąc do medalistów. Po minimalnej porażce z Vakevatarną 4,5:3,5 bardzo skomplikowała się sytuacja Walenii w tabeli. Aby myśleć o srebrnym medalu Walenie musiały zwyciężyć wszystkie mecze do końca sezonu. Nie udało się to jednak w meczu z przyszłym mistrzem - Vildpiggarną i po problemach kadrowych Bedrageri, które oddało trzy ostatnie mecze walkowerem, Walenie ostatecznie uplasowały się na 3 miejscu. Po niespodziewanym zwycięstwie Eastogarny nad Vakevatarną, ci pierwsi rzutem na taśmę zapewnili sobie pierwszoligowy byt na kolejny sezon (w razie utworzenie 2 ligi dwie ostatnie drużyny spadałyby z 1 ligi). Radość kibicom przysporzyła w tym sezonie para Holub-Uchylak zdobywając 4 miejsce w finale mistrzostw par. 

    Statystyki ligowe:

Msc  Zawodnik M B P+Bn. śr. bieg. KSM

3.

 M. Kassini 9 370 775 2,095 8,38
6.  M. Holub 9 375 766 2,043 8,17
12.  M. Ulatsson 8 314 571 1,818 7,27
16.  P. Czene 9 357 624 1,748 6,99
33.  T. Uchylak 9 345 505 1,464 5,86
37.  M. Choi 5 175 240 1,371 5,49
ns  Z. Sylvanoff 5 124 163 1,315 5,26
ns  J. Mason 2 8 10 1,250 5,00
ns  P. Ulatsson 3 92 107 1,163 4,65

 

III. WALKA O PRZETRWANIE - SEZON ZIMA 2002/03

Po kolejnej reorganizacji ligi i zawiązaniu nowych klubów, postanowiono utworzyć 2 ligi po 4 zespoły. Zespół TSK Walenii został bardzo mocno osłabiony, z klubu odeszli: M.Holub i  T.Uchylak, a M.Choi i P.Ulatsson zakończyli kariery. Przed zawodnikami postawiono za cel walczenie ambitnie do końca i nie splamienie honoru Walenii. Mimo, że wszyscy bardzo pragnęliby utrzymania się w I lidze, nikt za bardzo na to nie liczył. Każde ligowe zwycięstwo ówczesnego składu na pewno zostałoby uznane za sensację sezonu, zwłaszcza, że wszystkie pozostałe kluby pierwszoligowe bardzo się wzmocniły i umiejętnościami Walenie nie dorastały im do pięt. Pierwsze dwie kolejki potwierdziły te smutną prawdę i podopieczni Czene'go przegrali kolejno z Eastogarną 3:5 i z Vakevatarną 7:1. Przed sezonem odbyły się eliminacje do Toruń GP, w których wystartowali tylko Czene, Kassini i Sylvanoff. Dwóm pierwszym po zaciętej walce udało się awansować do finału tej imprezy. W pierwszej rundzie nie odegrali w niej głównych ról, ale i tak zaprezentowali się dość przyzwoicie: Kassini był siódmy,a Czene dwunasty. W następnym meczu Walenie poniosły kolejną, bardzo dotkliwą porażkę z Vildpiggarną 0:8. Była to już druga w historii Walenii tak wysoka przegrana - tylko Czene i Kassini pojechali na poziomie, walcząc bardzo ambitnie z przeciwnikami, nie da się jednak tego powiedzieć o reszcie zespołu, która pojechała tragicznie. Kibiców szczególnie zmartwiła słaba postawa jednego z liderów, Marka Ulatssona. O pozostałych zawodnikach Walenii nie warto nawet wspominać, którzy nie pierwszy raz pojechali bardzo słabo. Na szczęście para Kassini-Czene oraz M.Ulatsson-Praag awansowały do finału Mistrzostw Torunia Par, pokazując że zawodnicy Walenii nadal potrafią jeździć. Niestety dzień później Walenie ponownie uległy Vildpiggarnie 8:0 i sytuacja w tabeli stawała się coraz bardziej tragiczna. Na szczęście w piątej kolejce Walenie pokazały lwi pazur, sprawiając nie lada sensację i odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie wygrywając z Vakevatarną 4,5:3,5. Wreszcie można było się cieszyć z dobrej jazdy całego zespołu. To zwycięstwo zwiększyło szanse na utrzymanie się w I lidze, ale do tego potrzebne było wygranie ostatniego, bardzo ciężkiego meczu z Eastogarną. Niestety ostatni mecz Walenie przegrały 2:6 i uplasowały się na ostatniej pozycji w tabeli. Utrzymanie mógł zagwarantować im najwyżej wygrany baraż z Bedrageri, który zaplanowano po tym jak postanowiono powiekszyć I ligę do 5 zespołów. Natomiast po sensacyjnym remisie Vakevatarny z Vildpiggarną w ostatniej rundzie, Eastogarna została drugi raz w swojej historii mistrzem TLK. W międzyczasie Ulatsson wraz z byłym kolegą klubowym Praag'iem zdobyli brązowy medal w finale par, w którym poniżej oczekiwań pojechała para Kassini-Czene, plasując się dopiero na 5 miejscu. Zrewanżowali się za to w II Toruń GP, który odbył się tydzień później. Zwyciężył w nim Kassini, pokonując Czene'go tylko o 1 punkt. Był to wielki sukces tej dwójki zawodników, którzy byli lepsi nawet od samego Tony'ego Soprano. Przed barażem rozegrano jeszcze V finał SDI. Również tym razem nie udało się wygrać Tony'emu Soprano, który zajął drugie miejsce. Zwyciężył po zaciętej walce Tommy Jonsson, a trzecie miejsce zajął reprezentant Walenii - Mario Kassini, dla którego był już to drugi medal w SDI. Ku uciesze kibiców, Walenie bez problemu poradziły sobie w barażu, wygrywając zdecydowanie 8:0 z Bedrageri, uzyskując tym samym upragnione utrzymanie w I lidze na kolejny sezon.

    Statystyki ligowe:

Msc  Zawodnik M B P+Bn. śr. bieg. KSM

2.

 M. Kassini 6 256 499 1,949 7,80
3.  P. Czene 6 260 504 1,938 7,75
16.  M. Ulatsson 6 255 413 1,620 6,48
20.  E. Duke 6 232 327 1,409 5,64
23.  L. Larsen 4 116 134 1,155 4,62
24.  Z. Sylvanoff 4 121 102 0,843 3,37
ns  M. Goobe 2 70 100 1,429 5,71
ns  M. Preclov 1 31 33 1,065 4,26
ns  J. Mason 2 28 26 0,929 3,71
ns  C.N. Jang 1 6 5 0,833 3,33
ns  L. Tow Stoy 1 36 28 0,778 3,11

 

IV. SUKCESY POZALIGOWE - SEZON WIOSNA 2003

Przed kolejnym sezonem skład Walenii praktycznie się nie zmienił, doszedł jedynie Per Kolofsson z Bedrageri. Zatem cały czas jedynym celem mogło być ponownie utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Podbudzone nadzieje w wygranym sparingu przedsezonowym z Vildpiggarną 4:3 zostały ostudzone przez Eastogarnę, która w pierwszym meczu rozniosła na własnym stadionie Walenie 8:0, a w zespole gości zawiedli nawet dotychczasowi liderzy: Kassini i Czene. Na początku sezonu miały miejsce już szóste z kolei derby pomiędzy zespołami z Torunia i Bydgoszczy, zakończone zwycięstwem tych pierwszych 5:1. W reprezentacji Torunia w tym meczu zadebiutowali zawodnicy Walenii - Kassini i Czene, zaimponował szczególnie Mario, który był najlepszym zawodnikiem meczu wykręcając KSM 9,07. W drugim meczu ligowym Walenie spotkały się z beniaminkiem i jednocześnie zdecydowanie najsłabszym zespołem pierwszoligowym - Riemmanem, który ograły aż 8:0. Również pierwszy mecz w bardzo osłabionym składzie Riemman uległ w identycznym stosunku Vakevatarnie, ten mecz jednak jest warty wspomnienia z racji, iż Julen Vicente ustanowił nowy rekord ligi (należący od dwóch sezonów do reprezentanta Walenii - Mario Kassini'ego), zdobywając KSM 11,20. Niedługo potem rozegrano III rundę Toruń GP, w której jak się można było spodziewać zwyciężył Soprano. Na podium znaleźli się również Holub i Vacatbaum, dzięki czemu przesunęli się w klasyfikacji generalnej kolejno na drugie i trzecie miejsce. Dobrze zaprezentował się Peter Czene, plasując się na czwartym miejscu, zawiódł jednak Kassini, który zajął dopiero dziewiąte miejsce i stracił drugie miejsce w klasyfikacji ogólnej. Dzień później Walenie podejmowały Vildpiggarnę i niestety przegrały ten mecz dotkliwie 8:0, co pokazało, że nie mają czego szukać w walce o podium i muszą zająć się walką z Riemmanem o utrzymanie w I lidze. W kolejnych kolejkach potwierdzała się wyśmienita dyspozycja Eastogarny, która wygrywała wszystkie mecze, pozostawiając bez złudzeń nawet Vakevatarnę, którą pokonała dwukrotnie i tym samym po raz trzeci w historii, a po raz drugi z rzędu sięgnęła po tytuł mistrzostowski, zapewniając sobie zwycięstwo przed zakończeniem rozgrywek. Walenie natomiast przegrywały mecz za meczem, chociaż starały się nawiązać walkę i niektóre mecze z ich udziałem były dosyć interesujące. Najlepiej zespół Czene'go zaprezentował się w obu meczach z Vakevatarną, które przegrał odpowiednio: na wyjeździe 6:2 i u siebie 6,5:1,5, ale w obu miał duże szanse przynajmniej na remis, ale zawsze zabrakło trochę objeżdzenia i szczęścia. Najgorzej poszedł im mecz z Vildpiggarną i po raz kolejny Walenie w osłabionym składzie przegrały 8:0. W międzyczasie zostały rozegrane eliminacje i finał par, który przyniósł trochę radości kibicom na osłodę kolejnego nieudanego sezonu ligowego - para KASSINI-CZENE osiągnęła największy sukces w karierze, wygrywając finał Mistrzostw Torunia Par i zdobywając pierwszy w historii TSK Walenii złoty medal. Równie dobrze sprawowała się ta dwójka w Toruń GP i po udanych występach w IV i V rundzie Kassini zajmował drugie, a Czene czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej. Do rozegrania została wówczas jeszcze jedna runda Toruń GP, ale Tony Soprano zapewnił już sobie zwycięstwo w całym cyklu po bardzo udanych występach w pierwszych pięciu zawodach. Niestety Riemman postanowił wycofać się z ligi, oddając w ten sposób swoje ostatnie mecze walkowerem i tym samym Walenie zakończyły sezon, bo już wszystkie mecze z innymi drużynami odjechały, plasując się na czwartym miejscu. Tymczasem Vildpiggarna wygrała na wyjeździe z Vakevatarną 5:3 i rzutem na taśmę zapewniła sobie drugie miejsce w lidze, zrzucając Vakevatarnę na III miejsce. W drugiej lidze natomiast Legendarna wygrała dwa zaległe mecze, ale i tak została sklasyfikowana na drugim miejscu - II ligę z kompletem punktów wygrał zespół TK Jaja i zapewnił sobie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Na koniec sezonu na osłodę MARIO KASSINI po raz kolejny uradował kibiców, osiągając kolejny wielki sukces - zdobył ZŁOTY MEDALw VI EDYCJI SDI i jako pierwszy może się poszczycić zdobyciem złotego medalu w jednym sezonie zarówno w SDI, jaki i w Mistrzostwach Par. Słabiej spisał się Peter Czene, zajmując 11 miejsce. 

Statystyki ligowe:

Msc  Zawodnik M B P+Bn. śr. bieg. KSM

7.

 M. Kassini 7 302 591 1,956 7,83
10.  P. Czene 7 308 583 1,892 7,57
23.  P. Kolofsson 5 186 257 1,381 5,53
26.  E. Duke 7 280 381 1,360 5,44
28.  J. Mason 5 151 191 1,264 5,06
30.  A. Roddick 6 235 247 1,051 4,20
ns  M. Goobe 2 80 127 1,588 6,35
ns  M. Ulatsson 2 80 115 1,438 5,75
ns  G. Speed 1 35 29 0,829 3,31

 

V. SEZON ZIMA 2003/04

Powstało wiele nowych zespołów i zreorganizowano strukturę lig: powstała 3 i 4 liga, w pierwszych trzech ligach występowały po 4 zespoły, a w czwartej lidze 5. Walenie utrzymały się w najwyższej klasie, po tym jak Vildpiggarna została mocno osłabiona (m.in. z drużyny tej odeszli Tony Soprano, Mohammed el Doypa, Ernest Bugaj i Exe) i zrezygnowała z udziału I lidze, przystępując do rozgrywek drugoligowych. Z zespołu Walenii odeszli Mark Ulatsson (do Eastogarny) i Zbotchislav Sylvanoff (do Vildpiggarny). Kadra jednak została wzmocniona kilkoma wychowankami, z których szczególnie wyróżniali się Pecet i Nesta. Celem zespołu była walka o 3 miejsce (czyli tak naprawdę utrzymanie). Walenie rozegrały wiele sparingów przed sezonem, jednak i tak nie przeniosło się to na odpowiednie wyniki w lidze. Już w pierwszym meczu Walenie przegrały na wyjeździe z beniaminkiem, drużyną Jaj 6:2. Podobnie było w drugim meczu, tym razem na własnym stadionie Walenie uległy Vakevatarnie 2:6. W międzyczasie rozegrano ostatnią rundę I edycji Toruń GP. Niestety nie mogli w nim wystąpić Kassini ani Czene, ostatecznie nie zdobywając medalu w tej imprezie. Ogólnie wygrał Soprano przed Kubo i Vacatbaumem. Zespół Walenii kolejne dwa mecze miał rozegrać z mistrzem ligi - Eastogarną. Jednak zakończyły się one porażkami drużyny Czene'go. Przyczyniło się do tego słaba postawa całej drużyny, ale szczególnie zawiedli najbardziej doświadczeni: Kassini i Czene. Po tym Walenie chcąc mieć szanse na 3 miejsce musieli postarać się o zwycięstwo z Vakevatarną, niestety także i w tym meczu Walenie przegrały, tym razem 3,5:4,5. W tym meczu wyjątkowo fatalnie pojechał Mario Kassini, który był tłem zawodnika, który w poprzednim sezonie wygrał SDI. Po tej porażce Walenie znajdowały się na ostatniej pozycji w tabeli z zerowym dorobkiem z małymi szansami na utrzymanie (musiałyby wygrać 3 ostatnie swoje mecze, co nie było zbyt prawdopodobne patrząc na ich postawę w poprzednich meczach). Ogólnie rzecz biorąc do takiego stanu rzeczy przyczyniła się słabsza postawa całej drużyny jak i kilka błedów popełnionych przez menadżera zespołu. Nie pomogła nawet coraz lepsza postawa Roddicka, Peceta i Nesty w ostatnich pojedynkach. Po pięciu rundach na czele tabeli oczywiście stała Eastogarna, która zmierzała po czwarty w swojej historii tytuł DMT. W międzyczasie rozegrano eliminacje do II edycji Toruń GP: ku uciesze kibiców awansował do niej Andreas Roddick i obok Kassiniego i Czenego będzie reprezentował Walenie w tej prestiżowej imprezie. Również dobrze zaprezentowali się zawodnicy naszego klubu w mistrzostwach par. Kassini i Czene oraz Roddick i Holub(Eastogarna) awansowali do finału tej imprezy. Niestety nie udało się to parze Pecet-Nesta, ale pokazała się z bardzo dobrej strony i niewiele zabrakło jej do awansu. Potem nastąpił przełom w zespole Walenii: wygrały one dwa pierwsze mecze ligowe z Jajami, a kluczem do zwycięstw była bardzo dobra postawa całego zespołu. Dzięki temu zachowały one szanse na utrzymanie się w I lidze, ale aby to osiągnąć musiały wygrać swój ostatni mecz ligowy z Jajami na wyjeździe. W międzyczasie również inne sukcesy "spadły" na zespół Walenii: Peter Czene wraz Mario Kassinim obronili tytuł Drużynowych Mistrzów Torunia Par, a zaraz za nimi uplasował się inny Waleń - Andreas Roddick wraz z Michalem Holubem. Ponadto Peter Czene odniósł zwycięstwo w I rundzie II edycji Toruń GP. Mimo bardzo ambitnej postawy Walenie uległy w ostatnim meczu ligowym Jajom 5:3 i przez to uplasowały się na ostatniej, czwartej pozycji w lidze. W międzyczasie rozegrano eliminacje i finał VII SDI. Do finału awansowali tylko Goobe i Kassini. Ten pierwszy niestety nie mógł wystąpić w finale, zatem Kassini jako jedyny reprezentował Walenie w VII SDI, jednocześnie broniąc złota zdobytego w poprzednim sezonie. Zajął on dopiero czwarte miejsce, tracąc jednak tylko 5 punktów do zwycięzcy Soprano i 2 punkty do trzeciego w turnieju Michala Holuba. Duży wpływ na to miał bardzo słaby początek zawodów w wykonaniu Kassiniego. 

Statystyki ligowe:

Msc  Zawodnik M B P+Bn. śr. bieg. KSM

5.

 M. Kassini 8 338 648 1,917 7,67
8.  P. Czene 8 335 625 1,866 7,46
17.  A. Roddick 8 308 481 1,562 6,25
18.  M. Goobe 6 208 314 1,510 6,04
21.  A. Nesta 7 200 298 1,490 5,96
23.  Pecet 8 295 436 1,478 5,91
26.  P. Kolofsson 5 157 205 1,306 5,22
ns  G. Blant 1 5 7 1,438 5,60
ns  K. Kokaina 2 31 36 0,829 4,65
ns  M. Dudi 1 12 13 1,438 4,33
ns  E. Duke 3 31 25 0,829 3,23

 

VI. SEZON WIOSNA 2004

Tak jak w poprzednich sezonach do rozgrywek zgłosiło się wiele nowych ekip. W związku z tym postanowiono gruntownie przebudować ligę. Zespoły podzielono na 4 ligi. Pierwsze trzy liczyły po 6 zespołów, a w czwartej miało wystartować 5 drużyn, jednak po wycofaniu jednej ostatecznie liczyła ona 4 zespoły. Warto odnotować fakt, iż przed tym sezonem Vakevatarna wzmocniła się Lionelem van Praagiem i od razu okrzykniętą ją dream-teamem mogącym przerwać hegemonię Eastogarny na kreskowych torach. Na inaugurację Waleniom przyszło jeździć przed własną publicznością z Jajami, zespołem bardzo dobrze im znanym z poprzedniego sezonu, kiedy to przyszło im się spotykać z nimi aż czterokrotnie. Nie mógł w tym meczu reprezentować Walenii Mario Goobe i to w głównej mierze zaważyło na wyniku spotkania. Po ciekawym pojedynku lepsi okazali się goście: Walenie przegrały 2,5:5,5. W kolejnych dwóch spotkaniach Walenie wysoko pokonały zespoły niżej notowane: Legendarnę i Vakevatarnę w stosunkach 7,5:0,5. W kolejnym meczu natomiast Waleniom przyszło jeździć z Vakevatarną, która szła jak burza i wygrywała mecz za meczem i tak jak można było się spodziewać ekipa Czene'go przegrała 2:6. W międzyczasie odbyły się dwie kolejne rundy Toruń GP, w których przyzwoicie zaprezentowali się Kassini i Czene i w klasyfikacji ogólnej po III turniejach prowadził Soprano przed Czene, a Kassini plasował się na V pozycji. Następnym rywalem ligowym dla zespołu Walenii była Eastogarna, która cały czas była jeszcze aktualnym mistrzem TLK. Po bardzo zaciętym spotkaniu Walenie wygrały 4,5, a w głownej mierze do sukcesu przyczyniła siędobrz postawa Peceta, który zaczął wyrastać na jednego z liderów drużyny. Niestety Walenie oddały bez walki kolejny mecz, który jechali z Vakevatarną, ulegając 8:0. Wpływ na to miał fakt, iż Walenie jechały w bardzo osłabionym składzie, a przeciwnicy w optymalnym zestawieniu i tylko nieliczne pojedynki mogły się podobać kibicom. W międzyczasie rozegrano eliminacje i półfinały Mistrzostw Torunia Par. Do półfinałów udało się awansować dwóm parom Walenii: Roddick-Dudi oraz Kassini-Czene, ale tylko tej drugiej udało się awansować do finału. Potem Waleniom udało się wygrać trzy spotkania z rzędu, a w najciekawszym z nich ponownie pokonać Eastogarnę po niezwykle emocjonującym meczu 4,5:3,5, którego losy rozstrzygnęły się w ostatnim biegu zawodów. Po tych sukcesach rozgorzały nadzieje na zdobycie srebrnego medalu, do zdobycia którego potrzebne było zwycięstwo nad ekipą Jaj w ostatnim meczu sezonu conajmniej 6:2. Niestety trochę humor Waleniom się popsuł po tym jak w finale MTP nie wystąpiła para obrońców tytułu, jedna z głównych faworytów imprezy, Kassini-Czene. Ponadto w finale nie mogła także wystąpić para Vicente-Exe, i zawody w niepełnej i bardzo okrojonej stawce zwyciężyli Soprano, Kvadrat i Praag (przy czym ten ostatni też nie mógł wystąpić w finale). Mimo dużej nadziei nie udało się pokonać Jaja w ostatnim meczu i Waleni ostatecznie zajęły III miejsce, ale był to i tak bardzo duży sukces, wspominając fakt, że w poprzednich trzech sezonach Walenie plasowały się poza podium. Za to na zakończenie sezonu Mario Kassini sprawił kibicom największą radość jaką mógł, wygrywając w wielkim stylu finał SDI i tym samym został pierwszym zawodnikiem w historii, który dwukrotnie zwyciężał w tych prestiżowych mistrzostwach. Ponadto Kassini wygrał IV rundę Toruń GP i tym samym awansował na drugą pozycję w klasyfikacji ogólnej. Prowadził główny faworyt czyli Tony Soprano, a na trzecim miejscu plasował się inny Waleń, Peter Czene.

Statystyki ligowe:

Msc  Zawodnik M B P+Bn. śr. bieg. KSM

3.

 M. Kassini 10 416 887 2,132 8,53
10.  P. Czene 10 415 764 1,841 7,36
15.  A. Roddick 10 410 741 1,807 7,23
17.  M. Goobe 4 161 290 1,801 7,20
18.  Pecet 9 353 627 1,776 7,10
33.  M. Dudi 5 178 255 1,433 5,73
35.  A. Nesta 9 347 469 1,352 5,41
ns  G. Speed 3 88 96 1,091 4,36
ns  G. Blant 1 31 19 1,613 2,45
ns  M. Żul 1 1 0 0,00 0,00

 

VII. NIESPODZIEWANE SUKCESY - SEZON ZIMA 2004/05

Po trzymiesięcznej przerwie, pod koniec września, zaingurowano siódmy już sezon TLK. Przez wakacje kilka zespołów zostało rozwiązanych (głównie czwartoligowych), jednak powstało także sporo nowych i do nowych rozgrywek przystąpiły 23 ekipy. Wielu spektakularnych transferów nie było, jednakże na uwagę zasługuje przejście lidera Meuarny, a także jednego z najlepszych zawodników na drugim froncie w sezonie wiosna 2004 - Kim'a Lee, do beniaminka Ormo, który stał się kandydatem do walki o medale. Ponadto Walenie zostały osłabione po raz kolejny, odszedł jeden z liderów - Andreas Roddick - zasilając szeregi Eastogarny. Nie była to jednak niespodzianka, gdyż sam zawodnik już od dłuższego czasu zapowiadał taki krok. Liga zapowiadała się bardzo ciekawie, pewnym kandydatem do złota wydawała się niepokonana w poprzednim sezonie Vakevatarna - obrońca tytułu, jednakże podjęcie walki o pierwsze miejsce zapowiadały także Jaja, Eastogarna i Ormo. Na walkę o utrzymanie skazywano Karton, a także poważnie osłabione Walenie (ich szeregi opuścił także Nesta, przenosząc się do Rayasarny), w których do pierwszego składu mieli wejść wychowankowie Kokaina, Żul i Blant. Sezon został zainagurowany meczem derbowym Eastogarna - Walenie. Ku zdziwieniu wszystkich podopieczni Czene'go stawili silny opór ulegając 3,5:4,5, mając spore szansę nawet na zwycięstwo. Kolejny mecz Walenie rozegrały na terenie Vakevatarny. I ponownie początek meczu zapowiadał sensację, skazywani na pożarcie goście wygrywali już 2:0, jednak potem coś się w nich zablokowało i kolejne 6 meczy, choć nieznacznie, wygrali obrońcy tytułu. Tymczasem w lidze, oprócz Vakevatarny, bardzo dobrze radziło sobie Ormo, natomiast zawodziły Jaja, które przegrały dwa pierwsze mecze i zupełnie nie przypominały zdobywców srebrnego medalu z sezonu wiosna 2004. Sytuacja Walenii nie była za ciekawa, zespół cały czas był bez zdobyczy punktowych a w następnym meczu miał się spotkać z niepokonanym zespołem Ormowców. Jednakże wtedy nastąpił niespodziewany przełom. W trzecim meczu cały zespół jechał jak z nut pokonując Ormo 7,5:0,5!, czym wprawił w zdumienie całą ligę. Ten sukces bardzo podbudował i skonsolidował zespół, który wygrał także dwa następne mecze: na wyjeździe z Jajami i u siebie z Kartonem. Na półmetku sezonu z kompletem punktów prowadziła Vakevatarna, a z nią plasowały się zespoły Ormo i Walenii mające po 6 punktów. Zatem Walenie niespodziewanie stały się jednym z kandydatów do zdobycia medalu. W miedzyczasie rozegrane zostały eliminacje Mistrzostw Torunia Par, do finału awansowały aż dwie pary Walenii: żądni rewanżu za ostatni finał, w którym nie mogli wystartować, Kassini i Czene, a także Pecet i Goobe. Ponadto odbyły się kolejne rundy II edycji Toruń GP, po 5 (przedostatnim turnieju), I miejsce zajmował Soprano, a za nim plasowali się odpowiednio Kassini i Czene. Szósty mecz Walenie rozegrały z ekipą Jaj, odnosząc zwycięstwo 6:2.Zbliżał się okres Świąt Bożego Narodzenia, który miał być bardzo bogaty w imprezy kreskowe (szczególnie dla zawodników Walenii). Najpierw odbył się finałowy turniej II Toruń GP. Zwyciężył w nim Tony Soprano, pieczętując tym samym pierwsze miejsce w generalnej klasyfikacji, wyprzedzając Kassiniego i Anonima. Czene zajął siódme miejsce. Jednakże to wystarczyło zawodnikom Walenii do utrzymania pozycji zajmowanych po 5 rundzie TGP, zatem ogólnie Kassini wywalczył srebrny, a Czene brązowy medal II edycji tej imprezy. Ale trzeba zauważyć, że wartość tych medali pomniejsza fakt, że wielu czołowych zawodników TLK wystąpiło tylko w kilku turniejach tracąc tym samym szansę na dobrą pozycję w końcowej klasyfikacji. Następnego dnia odbył się VIII już finał MTP. Zwyciężyła w nim para Eastogarny Kubo-Jonsson wyprzedzając eksportową parę Vakevatarny Praag-Soprano-Kvadrat. Trzecie miejsce zajęła para Walenii Pecet-Goobe, odnosząc tym samym swój największy sukces w karierze. Zawiodła natomiast druga para TSK: Kassini-Czene - jeden z głównych kandydatów do złota, która nie miała swojego dnia i zajęła ostatecznie czwarte miejsce. Następnie, wreszcie po kilkutygodniowej przerwie, Walenie wróciły na ligowe tory. Najpierw odjechały mecz z Vakevatarną, odnosząc kolejny sukces i wygrywając 5,5:2,5. Warto podkreślić, że tym samym została przerwana passa 15 zwycięstw z rzędu Vakevatarny. Potem rozpędzona ekipa Czene'go gładko rozprawiła się z Kartonem wywożąc wyjazdowe zwycięstwo 8:0, a w końcu po dramatycznym meczu wygrała 5:3 na wyjeżdzie z Ormo. Dzięki temu WALENIE zapewniły sobie drugie miejsce w lidze!, sprawiając jedną z największych niespodzianek ówczesnego sezonu. Był to zarówno największy sukces klubu od 6 sezonów. Potem nadszedł czas na eliminacje SDI. Po udanych startach w lidze wystartowali w nich: Kassini, Czene, Gobbe, Pecet, a także Żul, który skorzystał z nieobecności kilku lepszych zawodników. Do finału zakwalifikowali się trzej pierwsi i z dużymi nadziejami przystąpili do niego. I nie zawiedli swoich kibiców! Co prawda Kassini nie obronił złotego medalu, kóry trafił do Soprano, jednakże stanął na drugim stopniu podium, a dodatkowo Czene wywalczył swój pierwszy medal w historii SDI plasując się na trzeciej pozycji. Gorzej poszło Goobiemu, jednakże i on pozostawił po sobie dobre wrażenie. I tak sezon zbliżał się do końca. Złoto zapewniła sobie Vakevatarna, srebro przypadło Waleniom, a brąz Ormowcom, do niższej ligi spadł zespół Kartona. Niestety ponownie się okazało, że odjeżdzanie meczów w terminie jest bardzo trudne i często zaległości sięgały miesiąca, a nawet więcej, dlatego na początku lutego 2005 roku postanowiono przyznać obustronne walkowery we wszystkich nieodbytych meczach, a było ich razem ok. 10 we wszystkich ligach (m.in mecz Eastogarna-Walenie), nie miało to jednak większego wpływu na układ tabel. I tak zakończył się najlepszy, jak dotychczas, sezon dla Walenii, w którym na pochwałę zasłużył cały zespół.

 

VIII. SEZON WIOSNA 2005

Kolejny sezon zaczął się pod koniec lutego 2005. Po raz pierwszy w historii przystąpiło do niego mniej zespołów niż w sezonie poprzednim, a było ich 22 (poźniej jeszcze wycofało się JPSB Elitte Club oraz Black Riders i zostało tylko 20). Przed sezonem ponownie nadeszła smutna wieść dla kibiców Walenii. Gdy po bardzo udanym poprzednim sezonie spodziewano się w końcu walki o mistrza TLK, nagle Goobe ogłosił, że opuszcza klub i przenosi się do Eastogarny. Postawiło to klub w trudnej sytuacji, gdyż dodatkowo wiadomo było, że nie będzie można już w większości meczów liczyć na Kokainę. Kierownictwo klubu postanowiło ściągnąć Marka Petersena z Avesty. Z innych transferów warto wspomnieć o przejściu Kubo do beniaminka Elitarny, Alkajosa z Cavalieri do Vakevatarny i powrocie Meana do Ormo. Sezon zapowiadał się bardzo ciekawie, większość zespołów posiadała zbliżone składy i trudno było typować faworytów na jakiekolwiek miejsce. Niewiadomą pozostawało jak będzie sobie radził przebudowany zespół Walenii. Sytuację dodatkowo skomplikowała kontuzja Żula. Niestety początek sezonu ponownie był dla nich fatalny. Pierwszy mecz z Elitarną Walenie oddały bez walki przegrywając 1:7, zawiódł cały zespół, ale przede wszystkim Kassini. W drugim meczu z Eastogarną było już lepiej, jednakże słabsza końcówka przesądziłą o porażce 3:5. W międzyczasie rozegrano eliminacje MTP i ku uciesze kibiców wszystkie trzy pary Walenii: Kassini-Czene, Pecet-Petersen i Dudi-Żul awansowały do półfinałów. Tymczasem po raz kolejny okazało się, że odjeżdzanie meczów zgodnie z terminarzem jest prawie niewykonywalne. Dotknęło to także Walenii, gdyż chyba jeszcze nigdy wcześniej umawianie spotkań kreskowych nie szło tak topornie jak w tym sezonie. Jednakże po jakimś czasie, pomimo wszelkich przeciwności, udało się w końcu odjechać zaległy mecz z I rundy Jaja - Walenie. Zakończył się on wynikiem 4,5:3,5 na korzyść gości i zdobyciem przez zespół Walenii pierwszych punktów, lecz sukces nie przyszedł wcale łatwo, co widać chociażby po końcowym rezultacie. W kolejnym meczu podopieczni Czenego jakby rozpędem sprawili dużą niespodziankę wygrywając na wyjeździe z Vakevatarną 5,5:2,5. Po tym meczu zawodników i kibiców Walenii ogarnął wielki opymizm, jednak szybko został ostudzony przez dwie kolejne porażki: 0,5:7,5 z rewanżu z Vakevetarna i 2:6 z Ormo. Wobec takich wyników Walenie raczej wypadły z gry o medale i musiały się zająć walką o utrzymanie. Jednakże na kolejne mecze zespołu przyszło kibicom czekać grubo ponad miesiąc, gdyż zawsze coś stawało na przeszkodzie odjechania kolejnych meczów. Zresztą był to problem całej TLK. W miedzyczasie natomiast odjechano najpierw półfinały a potem finał MTP. Z trzech par Walenii w półfinałach tylko jednej Kassini-Czene udało się awansować do finału. Jednakże w nim jedni z głównych faworytów nie zawiedli i po dwusezonowej przerwie odzyskali miano najlepszej pary Torunia, co było już trzecim triumfem tej pary w tych prestiżowych rozgrywkach. Następnie odbyła się już X (jubileuszowa) edycja SDI . Zwycięzcą został nie kto inny, jak Tony Soprano, który jako pierwszy zwyciężył w SDI po raz trzeci. Kibice Walenii także mieli się z czego cieszyć, gdyż Kassini uplasował na najniższym stopniu podium, choć wiecznie ambitny Mario nie był z tego miejsca za bardzo usatysfakcjonowany. Tymczasem mijała już połowa czerwca (czyli także koniec sezonu według terminarza), a do rozegrania pozostawało cały czas wiele meczy. Czas naglił więc prezesi zaczęli sie sprężać i wiele meczów udało się w końcu rozegrać. Walenie w krótkim czasie rozegrały trzy mecze. Problemy kadrowe spowodowały gorączkowe poszukiwania zawodnika, który wzmocniłby zespół. W końcu udało się zakontraktować Filipo Babene, prezesa Rayasarny, który z powodu wyjazdu za granicę, nie występował w tym sezonie we swoim klubie. Najpierw był mecz wyjazdowy z Elitarną, bardzo ważny w walce o utrzymanie. Gospodarze przystąpili do meczu osłabienie swoim liderem Yoshiharu Kubo, natomiast w zespole gości pod nieobecność Mietka Żula, zadebiutował Filipo Babene. Początek wskazywał zdecydowanie na wyższość gospodarzy, którzy już prowadzili 2:0. Warto nadmienić, że na początku Walenie jeżdziły bez Petersena, który utknął w korku i nie mógł przybyć na czas. Goście rozpaczliwie przeciągali mecz by jak najmniej wyścigów jechać bez swojego podstawowego zawodnika. I chociaż Petersen przybył dopiero na trzeci mecz, to skutecznie poderwał kolegów do walki, którzy od tego momentu złapali wiatr w żagle i wygrali całe spotkanie 5:3. Następnie Waleniom przyszło się spotkać na własnym terenie z walczącą o mistrza Eastogarną. Miał on bardzo nietypowy przebieg, pierwsza część meczu należała zdecydowanie do Walenii, którzy po czwartym meczu wygrywali już 4:0, jednakże wtedy podopieczni Czenego stanęli i zupełnie oddali inicjatywę gościom, dodatkowo skutecznie zmotywowanym przez prezesa Jonssona. I mecz w dramatycznych okolicznościach zakończył się wynikiem 4:4. Następnego dnia Walenie jechały na wyjeździe z Ormo, jednakże jeszcze nie doszły do siebie po frajersko straconych punktach dzień wcześniej i gładko uległy Ormo 7:1. Ostatni mecz z Jajami nie doszedł do skutku i ponownie jak sezon wcześniej Walenie zakończyły sezon obustronnym walkowerem i ostatecznie zajęły czwarte miejsce (już po raz czwarty w ośmioletniej historii TLK!). Jednakże nie był to koniec sezonu, który kończył się w bardzo nieprzyjemnej atmosferze. A wszystko przez to, że przed wakacjami nie udało się odjechać dwóch meczów pomiędzy trzema zespołami bezpośrednio walczącymi o mistrza TLK: Ormo - Vakevatarna i Eastogarna - Vakevatarna. Rozpaczliwe próby umówienia meczy trwały do końca września! Jednakże meczów nie odjechano i w kontrowersyjnych okolicznościach przyznano w obu meczach walkowery na korzyść Vakevatarny. Wiele osób nie mogło się pogodzić z takim rozwiązaniem, ale stało się jak się stało i płynęła z tego nauczka na przyszłość by starać się nie dopuszczać do podobnych sytuacji. Zatem mistrzem została Vakevetarna, a kolejne stopnie podium przypadły kolejno Ormo i Eastogarnie. Podczas wakacji udało się po raz pierwszy zorganizować Kreskowe Mistrzostwa Polski, które trwały od 8 do 10 lipca w Rudniku. Do rywalizacji przystąpiły 4 miasta: Toruń, Grudziądz, Gniezno i Bydgoszcz, a w reprezentacji tej pierwszej znaleźli się Kassini i Czene. Zgodnie z oczekiwaniami pierwszym historycznym Drużynowym Mistrzem Polski został Toruń. Zawody indywidualne także przebiegały pod dyktando zawodników z Torunia, gdyż zajęli oni 6 pierwszych miejsc! Jednakże dużą niespodzianką było zajęcie pierwszego miejsca przez wschodzącą gwiazdę TLK Ryana Sullivana, który wyprzedził Soprano i Roddicka. Tuż za podium znalazł się Kassini, który po zawodach był zawiedziony, że nie udało mu się zdobyć żadnego medalu. Czene był 6.

 

IX. POWROTY DO WALENII - SEZON ZIMA 2005/06

Z powodu problemów z zakończeniem VIII sezonu TLK, przerwa przed następnym trwała wyjątkowo krótko. Jednakże jeszcze w sierpniu i wrześniu wiele się wydarzyło. Większość to były jednak smutne wieści, gdyż co chwila przychodziły informacje o wycofywaniu się kolejnych zespołów z ligi. Jeszcze przed końcem poprzedniego sezonu wycofanie się z kresek ogłosiły zespoły Młodych Wilków i Desperados. W sierpniu naomiast okazało się, że wycofuje się najbardziej utytułowany klub w historii TLK - Eastogarna. Naprawdę był to wielki szok, ale przede wszystkim strata dla całej TLK. Ale to nie był koniec. Po paru tygodniach wycofał się inny zespół pierwszoligowy TK Jaja (także przecież mający medale DMT). Na szczęście do rozgrywek zgłosiły się trzy nowe zespoły: Exit, TK Vikings i Colloseum. Zatem łącznie na placu boju było 19 zespołów i w związku z tym postanowiono zlikwidować IV ligę i utworzyć 7 zespołową III ligę. Oprócz zawirowań z wycofywaniem klubów, wiele ciekawych rzeczy działo się także w kwestii transferowych, których było naprawdę sporo. Dotyczy to także klubu Walenii, gdyż udało się namówić na powrót utytułowanych wychowanków klubu: Lionela van Praaga, Michala Holuba i Toniego Uchylaka, a także Mario Goobiego, który jednakże z powodów osobistych nie miał jeżdzić w większości meczów. W klubie pozostali także wszyscy dotychczasowi liderzy i Walenie stały się jednymi z głównych kandydatów do zdobycia złota. Jednakże inni prezesi klubów pierwszoligowych także nie spali i dokonali spektakularnych transferów. Obrońcę mistrzowskiego tytułu Vakevatarnę po odejściu Praaga wzmocnili MJ oraz Dymano (zmienił nazwisko na Kreskausas), natomiast do bieniaminka Vildpiggarny doszedł Roddick co w połączeniu z wyrównanym i perspektywicznym składem stawiało ten zespół jako kandydata do powalczenia z Waleniami, Vakevatarna, a takze Ormo o złoto TLK. Elitarna i Karton byli typowani do walki o utrzymanie, jednakże kreski to sport i wszystko mogło się wydarzyć. Sezon zainagurowany został meczem Elitarną z Waleniami. I już na początku mieliśmy pierwszą dużą niespodziankę. Gdyż murowani faworyci Walenie zupełnie nie radziły sobie z dobrze dysponowanymi gospodarzami i gładko uległy 6:2. W zespole gości zawiedli praktycznie wszyscy, i jedynie Czene, Praag i czasami Kassini starali się nawiązywać walkę z gospodarzami. Miejmy nadzieję, że to była jedynie wpadka i w następnych meczach Waleniom pójdzie o wiele lepiej, więc jak mówi Tomasz Gollob jedziemy dalej.